Anty-rozstępowy krem domowy dla ciężarnych

ⓒ Kinga Stepniak / krem przeciw rozstepom

 Na zdjęciu powyżej krem w wersji z olejem z kiełków pszenicy. 

Warto natłuszczać skórę dwa razy dziennie, a także wtedy gdy czujemy swędzenie. Pisałam o tym w poprzednim poście. Nie można jednak zbyt często masować brzucha szczególnie w drugim i trzecim trymestrze ciąży – wówczas może zrobić się twardy, dochodzi do wzmożonego napięcia macicy, co może spowodować przedwczesny poród. Ostrzegała mnie przed tym zarówno położna jak i lekarka. Nie pozwólmy też głaskać brzuszka wszystkim bliskim, którzy nie raz mają na to ochotę… 

  • Tłuste kremy przeciwdziałają rozstępom.  Warto komponować je z delikatnych niealergizujących olejków zawierających duże ilości witaminy E. Chroni ona ścianki naczyń włosowatych i pomaga zwiększyć elastyczność skóry. Kiedy w macicy kształtuje się łożysko wzmacnia się krążenie, wówczas aktywnie rozwija się siatka naczyń krwionośnych. Rośnie ryzyko powstawania teleangiektazji. Najbardziej widoczne jest to na piersiach. Olej z kiełków pszenicy i olej awokado to naturalne obfite źródła witaminy E.  Używam ich  zamiennie w recepturze. Również olej jojoba zawiera tokoferole i co ważne penetruje do głębszych warstw naskórka dzięki czemu sprawdza się jako dobry nośnik witamin. W kremie chroni też inne oleje przed utlenieniem i jełczeniem. Niewielkie ilości witaminy E znajdziemy w oleju arganowym, który także jest elementem mojej mikstury.
  • Kolejnym ważnym składnikiem jest cynk. Przyśpiesza on procesy regeneracji skóry i zwiększa jej rozciągliwość. Wpływa korzystnie na metabolizm kolagenu.  Naturalnym źródłem tego pierwiastka jest olej z pestek dyni
  • Masło shea sprawdza się w pielęnacji wrażliwej, delikatnej skóry. Działa emoliencyjnie i przeciwzapalnie. Jest jednym z bezpieczniejszych naturalnych kosmetyków, które możemy stostować także na dziecięcą twarz i pupę. 
  • Fazą wodną kremu będzie hydrolat z lawendy. Wpływa on korzystnie na procesy regeneracyjne skóry. Ma bardzo przyjmeny zapch. W ciąży nie zaleca się stosowania olejków eterycznych. Nie poprwimy nimi aromatu naszego kremu. Dlatego warto użyć pachnący hydrolat. 
  • W kremie nie ma emulgatora przez co może się rozwarstwiać. Dodatek wosku pszczelego wzmocni emulsje. Jednak może on również uczulać.. Staram się długo mieszać miksturę do wystygnięcia po połączeniu faz w gorącej kąpieli. To poprawia konsystencję.  
  • Krem przechowuję w lodówce i wykorzystuję w terminie do 2 tygodni. 

 Receptura: 

faza olejowa

  1. masło shea 30g
  2. olej z kiełków pszenicy 10ml / olej awokado 10ml
  3. olej z pestek dyni 10 ml
  4. olej ze slodkich migdałów 5ml
  5. olej jojoba 5ml
  6. olej arganowy 5ml 

 faza wodna 

  1. hydrolat lawendowy 20ml

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s